jtemplate.ru - free extensions for joomla
data: 2017.05.29
strefa gospodarki wydanie najnowsze
data: data: 2017.03.27
strefa gospodarki
data: 2017.03.27
strefa gospodarki
ARCHIWUM

Pukając do Afryki bram

logo ITAKA wwwOd wielu lat malownicze zakątki Maroka przyciągają wielu pisarzy, artystów, żądnych przygód awanturników, muzyków, filmowców i turystów. Gościnni mieszkańcy tego pięknego i bezpiecznego zakątka Afryki witają ich zawsze z otwartymi rękoma pozwalając sycić zmysły pięknem i bogactwem marokańskiej kultury oraz fantastyczną i oryginalną kuchnią.

Wychodząc z założenia, iż zamiast wodzić palcem po atlasie lepiej się po prostu w niego się wybrać wyruszyliśmy wspólnie z ITAKĄ obierając za cel góry Atlas położone w mistycznej części Maroka – na magicznym południu. Organizację wyjazdu najlepiej pozostawić w rękach profesjonalistów – samemu koncentrując się na wchłanianiu atmosfery kraju i kolekcjonowaniu wrażeń – jak na kraj afrykański przystało - gorących wrażeń. itaka DSC3977Lądujemy w Agadirze – nowoczesnej metropolii i największym marokańskim kurorcie o światowej sławie gdzie zmierzają rzesze spragnionych słońca i kąpieli w falach Atlantyku wczasowiczów. Pozostawiamy jednak plażowiczów zatopionych w błogim relaksie i ruszamy w drogę. Za oknami jak w kalejdoskopie przemykają olbrzymie zielone oazy pełne palm, czerwone piaski, błękitne ubiory mieszkańców, karawany wielbłądów – te charakterystyczne elementy południowego Maroka które będą nam towarzyszyć na całej trasie. Pozostawiamy za sobą Tarudanid zwany „małym Marakeszem" i kierujemy się na zachód do miasteczka Zagora. To tu znajduje się bodajże najbardziej znany na świecie drogowskaz – informujący przewodników karawan zmierzających niegdyś z towarami do Timbuktu w Mali iż przed nimi bagatela 52 ... dni jazdy wielbłądem przez Saharę. Na pustynię udajemy się również i my mając okazję spędzić noc na środku pustyni. Spektakularny zachód słońca mieliśmy okazję obejrzeć w niewielkiej saharyjskiej oazie Merzouga, gdzie zaczyna się słynny piaszczysty erg Chebbi - najbardziej popularny fragment Sahary w Maroku. Te imponujące wydmy osiągają wysokość 250 m i ciągną się na długości 30 km. Posileni tażinem, suszonymi daktylami i berberyjską herbatką z niecierpliwością wypatrujemy kolejnego etapu naszej podróży – ale zanim do niego itaka ksar Ait Bin Haddoudotrzemy czeka nas przejazd malowniczą i widowiskową drogą pomiędzy Tinerhirem a Ouarzazate nazywaną „szlakiem szlakiem tysiąca kazb". Ouarzazate miasto zwane „Bramą Pustyni" to swoista mekka filmowców z całego świata. Resztę dnia spędzamy na poszukiwaniu na piasku śladów stóp Monici Bellucci, Russella Crowe czy Orlando Blooma. Tu właśnie bowiem powstały słynne produkcje ostatnich lat jak „Asterix – Misja Kleopatra", „Gladiator" czy „Królestwo Niebieskie". Ale to tylko próbka tego co na miejscu można zobaczyć. Atlas Film Corporations Studio, bo o nim mowa, nikogo nie pozostawi obojętnym, nakręcono tu tak wiele filmów, że każdy znajdzie interesujące go pamiątki czy scenografie z największych i najbardziej kasowych hitów filmowych. Rankiem czekają nas kolejne zapierające dech w piersiach atrakcje – na własne oczy możemy ujrzeć bajkowy ksar Ait Bin Haddou położony na skraju rzecznej doliny, gdzie znajduje się potężna, wpisana na listę UNESCO i najpiękniejsza w całym Maroku ufortyfikowana wioska berberyjska. Tu znów przychodzi nam z pomocą wyobraźnia filmowców, gdyż przemierzając zakamarki zabytku przed oczami mamy sceny z "Gladiatora", "Lawrenca z Arabii" czy "Klejnotu Nilu", którym posłużył on za naturalną scenografię. Oczywiście nie można być w Maroku i nie itaka okolice przeleczyTizi-n-Tischkaodwiedzić Marrakeszu. Udajemy się do niego drogą wijącą się malowniczo przez góry Atlasu Wysokiego pokonując malowniczą przełęczą Tizi-n-Tischka W Czerwonym Mieście korzystając z cienia i odrobiny spokoju jaki daje ogród słynnego projektanta mody Yvesa Saint Laurenta, próbujemy uporządkować dotychczasowe doznania i z niecierpliwością czekamy aż rozpocznie się wieczór a wraz z nim centralny plac miasta-Dżemaa el-Fna zapełni się różnobarwnym i wielojęzycznym tłumem. Zaklinacze węży, uliczni sprzedawcy, kucharze, wróżbici, akrobaci, treserzy małp, rozpoczynają swoje popisy pozwalając zatopić się w swoisty baśniowy klimat, gdzie jawa miesza się ze snem i poczuć swoisty dreszczyk emocji z którego słynie to magiczne miasto. Noc na placu szybko mija. Udajemy się więc skoro świt na tradycyjny suk dokonać ostatnich zakupów. Z berberyjskim dywanem w plecaku, błogosławieństwem miejscowego czarownika, saharyjskim piaskiem w kieszeni i zapasem oleju arganowego z żalem opuszczamy Marko z mocnym postanowieniem powrotu.

Tekst i zdjęcia: Michał Czyczyło

Bożena Woźniczka, pilot wycieczek turystycznych: Maroko jest krajem, który ze względu na niewielką odległość od Europy daje możliwość zetknięcia się z całym wachlarzem orientalnych zapachów, smaków oraz obrazów. Myślę, że to jest właśnie powód dlaczego klienci naszego biura tak często wybierają właśnie ten kierunek na wymarzone wakacje. Jest to brama do Afryki, swoisty tygiel kulturowy, który uwodzi przybysza każdym elementem. Ale trzeba też pamiętać, że tutejsi mieszkańcy mentalnie są zupełnie inni od mieszkańców krajów europejskich podobnie jak ich kultura. itaka BożenkaTa fascynująca odmienność i nieprzewidywalność najczęściej zaskakuje odwiedzających-mam na myśli wielobarwny marokański chaos, bo w żadnym innym kraju tego zjawiska nie spotkamy. W tym zakątku północnej Afryki należy zachłysnąć się innością i do niektórych sytuacji podejść z ogromnym poczuciem humoru, a wtedy przekonamy się co pociągało w tym miejscu Delacroix'a, Yves Saint Laurent'a czy Bowles'a. Mnie osobiście fascynują kręte labirynty medyn, kolorowe suki, monumentalne kasby i ich mieszkańcu żyjący w wiecznym letargu, kurz wdzierający się w nozdrza w drodze na pustynie i zachody słońca widziane ze szczytu wydm. Z każdym rokiem, z którym mam przyjemność wraz z Itaka ukazywać turystom piękno Maroka, obserwuję, iż rośnie świadomość turystyczna rodaków. Osoby, które tutaj przybywają nie są już wiedzione sławą filmu Casablanka, ale chcą poczuć prawdziwy oddech Sahary, poznać tajemnice Berberów i spróbować afrykańskiej kuchni. To inspiruje do tworzenia nowych tras. Są miejsca na świecie, których nie sposób opisać słowami czy oddać na fotografii, o ich atrakcyjności decyduje nutka magii i tajemniczości. Takie właśnie jest południowe Maroko – do jego poznania gorąco zachęcam.

Polecamy:

KonsumenckiLiderreklama2015c

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej.